wtorek, 22 kwietnia 2014

"Dziecko nie płacze ''dla swojego dobra''. Płacz może byc dla nawet dla niego naprawdę szkodliwy (...). Dziecko nie odczuwa potrzeby płaczu. Większość płaczu można uniknąć. Unikniesz go, jeśli odpowiesz na potrzeby dziecka, zanim będzie zmuszone zasygnalizować je płaczem. /''Nie płacz, maleństwo!'' C. Didierjean - Jouveau/

środa, 16 kwietnia 2014

''Najgorszy jest lęk przed nieznanym. A poród, zwłaszcza pierwszy, jest dla kobiety wielką niewiadomą. I to jest najbardziej lękotwórcze - stan ''nie wiem czego się spodziewać'', ''nie wiem co mnie czeka'', ''sama nie wiem czego się boję''. Co ciekawe, w tym zamieszaniu rzadko pojawia się myśl, że po porodzie jest jeszcze jakieś życie, a zwłaszcza, że ono nie będzie takie, jak obecne. Zwykle jak przychodziłam na zajęcia do szkoły rodzenia, to mówiłam, że rozumiem, że wszyscy są bardzo skupieni na tym, żeby urodzić i myślą, że potem to jakoś będzie, a może nawet będzie podobnie, jak przedtem. Więc od razu uprzedzałam: nie będzie tak jak teraz, będzie zupełnie inaczej. Będzie bardzo interesująco, czasami będzie trudno i bardzo ciężko, ale będzie z tego płynęło mnóstwo radości. Myślę, że warto zadbać o to, jaki obraz porodu mamy w głowie: czy jest to wizja ze strasznych powieści o tym, że ktoś o mało nie umarł, czy z jakiegoś filmu, gdzie kobieta rodząca wygląda jakby umierała, wszyscy biegają w histerii, grzeją wodę, drą prześcieradła, krew się leje: czy jeszcze inaczej: sala porodowa, która wygląda jak operacyjna, tłum specjalistów otacza rodzącą i dyktuje jej, co ma robić, jak oddychać i w jakiej pozycji. Jak się ma w głowie takie obrazy, to można się bać, bo to wygląda naprawdę przerażająco.'' Monika Staszewska ''Bez lęku''.

czwartek, 10 kwietnia 2014

''Gdy kobieta rodzi aktywnie, a poród postępuje prawidłowo, badania nie są konieczne ani wskazane. Badanie przez pochwę wykonane powinno być tuż po przyjęciu do szpitala oraz zawsze wtedy, gdy są jakieś wątpliwości co do prawidłowego przebiegu porodu. Sama też możesz poprosić o przeprowadzenie takiego badania, aby dowiedzieć się, jakie jest rozwarcie (szczególnie kiedy czujesz, że poród staje się coraz bardziej bolesny). Są jednak rodzące, które nie lubią być dotykane w intymnym miejscu.
Badanie przez pochwę powinno być wykonywane bardzo delikatnie, w przerwie między skurczami w pozycji najwygodniejszej dla rodzącej. Wydaje się, że najbardziej wygodną dla rodzącej pozycją d przeprowadzenia tego badania będzie pozycja stojąca, z jedną noga oparta na krześle, lub pozycja siedząca na brzegu krzesła bądź pozycja na czworaka.'' Preeti Agrawal ''Odkrywam macierzyństwo''

wtorek, 8 kwietnia 2014

''Wielu autorów publikacji oraz wiele samych kobiet mówi szeroko o potrzebie intymności, którą odczuwa przyszła matka podczas wydawania na świat potomstwa. Potrzeba ta jest niestety prawie zawsze lekceważona.
Intymność oznacza miejsce znane, zamknięte, niezbyt duże, niewiele światła, niewiele dźwięków i niewiele osób wokół kobiety rodzącej. Oznacza to jak najmniej niechcianych interwencji. Oznacza to także, tuż po porodzie poszanowanie i objęcie opieką pierwszych momentów, w których tworzy się więź matki z dzieckiem.'' Claude Didierjean - Jouveau ''Poród bez granic.''

wtorek, 1 kwietnia 2014

''(...)  - A jak myśleć o porodzie, żeby się uspokoić, zaufać sobie?
- Myślę, że narodziny człowieka są zamknięciem pewnego etapu, który zaczął się prawie dziewięć miesięcy wcześniej, kiedy współżycie dwojga ludzi doprowadziło do tego, że począł się nowy człowiek. Ten moment nie odbywał się na sali operacyjnej, tylko zawsze w miarę intymnej sytuacji. Nikt nie musiał stać i kontrolować przebiegu akcji, więc być może teraz też nikt nie musi tego robić. Rozumiem, że my, w dobie medykalizacji każdego naturalnego procesu, obstawiania wszystkiego specjalistycznym sprzętem, możemy zbadać, jakie dziecko ma tętno, z jaką częstotliwością pojawiają się skurcze, jakie mają natężenie itd. Oczywiście można to zbadać i bez tej aparatury, i można obserwować rodzącą w warunkach domowych, bez tych wszystkich wspaniałych sprzętów, i mieć równie miarodajne pojęcie o postępach porodu. Ale to jest taka cudowna wizja, że poród mógłby wyglądać tak pięknie i intymnie, jak poczęcie dziecka dziewięć miesięcy wcześniej. A rzeczywistość jest taka, ze większość kobiet rodzi w szpitalu i niekoniecznie ma tam intymne warunki.''
Monika Staszewska ''Bez lęku.''