niedziela, 16 marca 2014

''Nic tak nie zagraża szczęśliwemu dzieciństwu, jak etyka pracy serwowana w nadmiarze. Pod jarzmem bezwzględnych, opętanych obsesją pracy rządów przytłaczająca ilość wymagań, klasówek, niezliczoność godzin lekcyjnych naznacza lata, które nasze pociechy mogłyby spędzić na zabawie i radosnym chłonięciu wiedzy. Wszechobecna komercja, której uosobieniem są sprzedawcy zabawek i gier komputerowych, okrada dzieci z wolnego czasu. Sytuacje pogarszają jeszcze nadgorliwi rodzicie, przez których dzieciństwo staje się okresem pełnym stresu i niezdrowego współzawodnictwa. Każdy dzień naszych dzieci wypełniają po brzegi zorganizowane przez dorosłych zajęcia dodatkowe: balet, judo,tenis, fortepian, kółka sportowe i plastyczne. W domu dostarczają rozrywki wielkie telewizory i komputery. A w przerwach, dzieci przypięte pasami w ciasnych samochodach słuchają nagrań edukacyjnych. Ambitne matki zmuszają zdezorientowane dziesięciolatki do wysiadywania godzinami przed pracą domową, strasząc abstrakcyjna perspektywą  ''możliwości zatrudnienia''. Potem te same matki kupują swoim pociechom Nintendo Wii, absurdalnie drogie gadżety, które rzekomo wprowadzają element fizyczności do gier komputerowych. Tylko czekać, kiedy te zabiegane dzieciaki zaczną mieć własne BlackBerry.'' Tom Hodgkinson ''Być rodzicem i nie skonać. Rodzicielstwo na luzie.''

Brak komentarzy: