wtorek, 24 września 2013

''Kształt pochwy zawsze zmienia się po porodzie. Niektóre kobiety nie spodziewają się tego i są zaszokowane i wstrząśnięte. Nawet jeśli nie wykonano im epizjotomii, czują się ''zdeformowane'' i chcą być znowu ''normalne''. Wiele kobiet nie miało okazji oglądać genitaliów innych kobiet, nie wiedzą zatem o rozmaitości ich kształtów: niczym orchidee, niektóre są małe, niektóre duże, jedne zgrabne i spoiste, inne otulone zmysłowymi fałdami. Po porodzie zewnętrzna część narządów rodnych kobiety staje się elastyczna i bardziej otwarta. Przypomina kielich kwiatu, rozwinięty o wiele szerzej w porównaniu z ciasnym pakiem, którego kształt ma pochwa dwunastoletniej dziewczynki.''/Sheila Kitzinger ''Kryzys narodzin.''

wtorek, 10 września 2013

''Nasza zachodnia kultura podnosi współczesną separacje dziecka od rodziców do rangi dogmatu, lekceważąc potrzeby ludzkiego potomstwa; a przecież jego dojrzałość kształtuje się przez długi czas. Ramiona rodziców, w których może zasnąć, ich pocieszająca obecność, są dla dziecka nieodzowne jako emocjonalna baza bezpieczeństwa, która pomoże mu nabrać sił po wszystkich wysiłkach i niepokojach całego dnia. To właśnie takie nabieranie pewności siebie pozwala jego neuronom naładować się na nowo i sprawia, że następnego dnia maluch czuje się świeży i gotowy do działania, pełen optymizmu i promienny u progu nowej przygody.
Tymczasem każą wam mieć wyrzuty sumienia, jeśli dziecko śpi przy waszym boku. Albowiem w naszym społeczeństwie dziecko, nawet, jeśli zalewamy je lawiną plastikowych gadżetów po prostu przeszkadza. Spieszy nam się niesamowicie do momentu, w którym będzie samo zasypiać, zapewniając drogim rodzicom wieczorny wypoczynek między praca a życiem nocnym.''/E. Antier

niedziela, 8 września 2013

''Niektórym kobietom łatwiej jest przeżyć skurcze, wydając dźwięki, a nawet jęcząc i krzycząc. Dźwięk pomaga ciału w produkowaniu własnych środków zaradczych na ból - własnych endorfin. Produkcja ich ułatwiona jest również przez półmrok, jak najmniej rozmów, szept oraz kontakt z wodą.
W momencie wydawania dziecka na świat krzyk nie nie jest wcale oznaką paniki, lecz, dobrze użyty, może stać się źródłem energii, jak we wszystkich sztukach walki. (...)
Oczywiście, dźwięki te mogą zrobić spore wrażenie na otoczeniu. Można by wręcz zadać sobie pytanie,czy znieczulenie nie jest dla pracowników służby zdrowia przypadkiem pewnym sposobem na uciszenie rodzącej...''
/C. Didierjean - Jouveau ''Poród bez granic.''

piątek, 6 września 2013

''Stanowczo zbyt wiele kobiet doświadcza bólu, pęknięć a nawet krwawienia sutków, uważając przy tym, że to zupełnie normalne. Nic dziwnego, że tak często słyszymy o koszmarze związanym z karmieniem piersią. Te kobiety potrzebowały pomocy dużo wcześniej, nim pojawił się pierwszy ból. Wracając do analogii z seksem, jeśli stosunki ciągle są bolesne po tygodniu współżycia, prawdopodobnie należy popracować nad techniką. We własnym zakresie lub korzystając z pomocy specjalisty.''/G.Palmer Polityka karmienia piersią

środa, 4 września 2013

"– Bardzo wielu rodziców nie wie, że jak dostanie w szpitalu butelkę z pokarmem za darmo, bo dzieciaki są żywione na koszt państwa, to za każdą następną wypitą w domu, będą musieli zapłacić sami i to nie mało – mówi szefowa firmy "Laktamed". Jedna butelka wystarcza początkowo na dwa tygodnie. Po pewnym czasie na tydzień, aż w końcu na trzy dni. – W pewnym momencie rodzice sami do mnie dzwonią i pytają, czy jest możliwość przywrócenia laktacji. To są naprawdę duże pieniądze – mówi Bożena Waluśkiewicz." 

więcej TUTAJ

niedziela, 1 września 2013

O narodzinach ludzkiego ssaka

''Jednym z bardzo silnych stymulantów jest język, szczególnie racjonalny. Kiedy komunikujemy się werbalnie pobudzamy korę mózgową. Wynika z tego, że - na przykład - ważną umiejętnością osoby asystującej przy porodzie jest usunięcie się w cień i zachowanie ciszy, a w szczególności unikanie zadawania rodzącej konkretnych pytań. Wyobraźmy sobie kobietę w zaawansowanym porodzie, która już "przebywa na innej planecie" - pozwoliła sobie na krzyk, odważyła się zachowywać w sposób, w jaki nie zachowałaby się w żadnej innej sytuacji, zapomniała o tym, czego się nauczyła i co przeczytała w książkach, straciła poczucie czasu - i nagle, niespodziewanie znajduje się w sytuacji, kiedy ktoś oczekuje od niej, że będzie pamiętała, o której ostatnio robiła siusiu! Mimo, że pozornie wydaje się to takie proste i oczywiste, prawdopodobnie upłynie wiele czasu, zanim na nowo odkryjemy, że osoba towarzysząca przy porodzie powinna zachowywać się tak cicho, jak to tylko możliwe.''

więcej TUTAJ